Żywność drożeje przez wojnę na Ukrainie
Trudno nie zauważyć rosnących cen towarów i usług. Według szybkiego szacunku GUS inflacja w maju 2022 roku sięgnęła 13,9 procent rok do roku – najwięcej od marca 1998 roku. To kolosalny skok cenowy, a może być jeszcze gorzej, ponieważ wpływ wojny dopiero zaczyna się ujawniać w cenach produktów.
Wojna na Ukrainie pchnęła ceny produktów rolnych do historycznie wysokich poziomów, a globalne bezpieczeństwo żywnościowe wróciło na pierwsze strony gazet i do agendy światowych przywódców, o czym świadczą niedawne spotkania MFW i Banku Światowego. Do tej pory większość uwagi koncentrowała się na zbożach, zwłaszcza pszenicy — ze względu na jej znaczenie w diecie oraz trudną sytuację krajów, w których pszenica ma duży udział w spożywanych kaloriach, jest w dużej mierze importowana i zdominowana przez dostawy z Morza Czarnego. To głównie kraje Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, gdzie suchy klimat ogranicza własne zbiory. Najlepszym przykładem jest Egipt: największy importer pszenicy na świecie zbiera mniej więcej połowę tego, co zjada, a resztę sprowadza – w ostatnich latach w przeważającej części z Rosji i Ukrainy.

Zboża to nie wszystko – oleje roślinne drożeją szybciej

Oleje roślinne są ważnym elementem diety na całym świecie i podstawowym źródłem tłuszczów. Według wyliczeń IFPRI dostarczają około 10% dziennej podaży kalorycznej żywności (mniej więcej 300 kcal na osobę), co czyni je drugą najważniejszą grupą żywności po zbożach. Są też źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 oraz witamin E i K, a w kuchni trudno je czymkolwiek zastąpić – zwłaszcza u uboższych konsumentów, których nie stać na przejście na droższe masło lub inne tłuszcze zwierzęce.
Podobnie jak w przypadku wielu innych towarów, ceny wielu olejów roślinnych były na bardzo wysokim poziomie przed inwazją w lutym. Od tego czasu ceny olejów roślinnych wzrosły średnio o prawie 30%.
Olej słonecznikowy zdrożał najbardziej spośród olejów roślinnych. Obecnie kosztuje już ponad 40% więcej niż w dniu inwazji. Stanowi około 13% olejów roślinnych sprzedawanych na światowych rynkach, a Ukraina i Rosja odpowiadają za odpowiednio około 50 i 25% oleju słonecznikowego sprzedawanego na świecie. Ponieważ oleje roślinne wymagają niewiele przetwarzania albo nie wymagają go wcale, wysokie ceny zostały już przeniesione na konsumentów i odnotowano pewne niedobory detaliczne.
Czy ceny żywności wróciły do poziomu sprzed 2022?
Częściowo. Globalne ceny pszenicy i kukurydzy wróciły blisko poziomu 2021 dzięki dobrym zbiorom 2024 i 2025. Olej słonecznikowy i nawozy są nadal wyraźnie droższe niż przed wojną, choć daleko od szczytu z 2022. W Polsce ceny detaliczne urosły szybciej niż hurtowe i nie wróciły.
Czy Ukraina nadal eksportuje zboże?
Tak. Korytarz zbożowy działał z przerwami, od końca 2024 część eksportu szła przez Dunaj i porty rumuńskie. W sezonie 2024/25 Ukraina wyeksportowała około 40 mln ton zbóż — o jedną piątą mniej niż rok wcześniej i mniej niż przed wojną, ale na poziomie, który nie destabilizuje globalnego rynku.
Czy w 2026 czeka nas kolejny skok cen?
Trudno przewidzieć. Główne ryzyka: zaostrzenie wojny i ataki na infrastrukturę portową, susza w Europie Wschodniej, ceny gazu i nawozów. W Polsce ceny w sklepach reagują na hurt z kilkumiesięcznym opóźnieniem, więc gwałtownego skoku z tygodnia na tydzień raczej nie zobaczymy.