Otyłość skraca życie – o ile lat naprawdę?
Wczoraj trafiłam na ciekawy wpis o akceptacji otyłości, który faktycznie zmusił mnie do zastanowienia się, czy nie powinnam mocniej reagować na przykład podczas spotkań rodzinnych albo rozmów z przyjaciółmi, kiedy schodzi na żywienie ich dzieci. Autor artykułu przytoczył dane, z których wynika, że otyłe dzieci zwykle nie chudną w dorosłym życiu, a najcięższa otyłość potrafi skrócić życie o kilkanaście lat — w skrajnych przypadkach, u młodych mężczyzn z BMI powyżej 45, amerykańskie analizy mówiły nawet o 20 latach. 20 lat! Ja 20 lat temu to baśnie Andersena czytałam w podstawówce na klasówki!
Kilka ciekawych wniosków z tego wpisu:
Otyłe dzieci rosną na otyłych dorosłych
Z danych zebranych przez autora wynika, że około 80% osób, które były otyłe w wieku nastoletnim, zostaje otyłymi dorosłymi. Ta sama liczba wychodzi w meta-analizie badań kohortowych opublikowanej w „Obesity Reviews” w 2016 roku. To z kolei przekłada się na skrócenie spodziewanej długości życia o całe lata.
Nie ma „zdrowej otyłości”
Wbrew tezie chętnie powielanej w reklamach nie możemy mówić o czymś takim jak „zdrowa otyłość”. W wielu spotach przewija się motyw „zdrowych” otyłych osób, aktywnych na różne sposoby. O ile sama aktywność faktycznie jest zdrowa i poprawia jakość życia, o tyle nie znosi ryzyka zdrowotnego, które niesie ze sobą poważna nadwaga.
Mamy najszybciej tyjące dzieci w Europie
Narodowy Fundusz Zdrowia przywołał w maju 2022 roku dane WHO, według których dzieci w Polsce tyją najszybciej w Europie. Jeśli tempo się utrzyma, za kilkanaście lat dogonimy pod względem otyłości kraje, które dziś wypadają w Europie najgorzej, a w dłuższej perspektywie zbliżymy się do poziomu notowanego w Stanach Zjednoczonych. To oczywiście prognoza, a nie pewnik — ale kierunek jest jednoznaczny.
Źródło: https://fitnessowy.net/akceptacja-otylosci-poszla-za-daleko/
O ile lat naprawdę otyłość skraca życie?
Analiza 57 badań prospektywnych opublikowana w „The Lancet” (Prospective Studies Collaboration, 2009) wykazała, że przy BMI 30–35 mediana przeżycia skraca się o 2–4 lata, a przy BMI 40–45 — o 8–10 lat, czyli mniej więcej tyle, co przy paleniu papierosów. Liczby rzędu 20 lat pojawiają się w amerykańskich analizach tylko dla skrajnej otyłości u młodych mężczyzn. Maksymalny zysk z utraty wagi widać już przy redukcji 5–10 procent masy ciała.
Czy „otyłość metabolicznie zdrowa” to mit?
W większości — tak. Osoby z BMI 30+, ale prawidłowymi parametrami metabolicznymi (cukier, ciśnienie, lipidy), mają niższe ryzyko niż osoby z klasyczną otyłością metaboliczną, za to wyższe niż osoby z prawidłowym BMI. W badaniu Whitehall II po 20 latach obserwacji ponad połowa osób z „zdrową otyłością” przeszła do grupy metabolicznie niezdrowej.
Czy redukcja 5 kg coś zmienia?
Tak. Już 5–10 procent redukcji masy ciała wystarcza, żeby istotnie zmniejszyć ryzyko cukrzycy typu 2, obniżyć ciśnienie tętnicze i poprawić profil lipidowy. To znacznie ważniejsze niż dążenie do „idealnej wagi”. Najtrudniejsze jest utrzymanie tej redukcji przez lata.

