Festiwal Górski w Lądku-Zdroju — pierwszy raz po trzydziestu latach istnienia
Trzy dni na Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju. Co zaskoczyło, jak zaplanować pierwszy pobyt i kiedy odbywa się najbliższa edycja.

Do Lądka-Zdroju na Festiwal Górski pojechałam pierwszy raz, choć impreza odbywa się od 1995 roku i jest najstarszym festiwalem filmów górskich w Polsce. Pierwszego wieczoru trafiłam od razu na pokaz filmu o polskiej wyprawie zimowej w Himalaje i od tamtej projekcji żałuję, że nie przyjechałam wcześniej.
Trzy dni, dziewięć projekcji, dwa spotkania autorskie, dwa koncerty, jedna noc bezsenności. Poniżej najistotniejsze – plus termin najbliższej edycji, bo festiwal wraca do Lądka 3-6 września 2026, już po raz trzydziesty pierwszy.
Co to jest Festiwal Górski w Lądku
Najstarszy polski festiwal filmów górskich, organizowany w Lądku-Zdroju od 1995 roku, a od 2001 pod patronatem Andrzeja Zawady – himalaisty i pioniera wypraw zimowych. Odbywa się zwykle w pierwszy weekend września i trwa cztery dni: filmy, spotkania, koncerty i imprezy towarzyszące. Projekcje rozkładają się na kilka miejsc w centrum uzdrowiska – kinoteatr, amfiteatr, duży namiot festiwalowy i klub festiwalowy w kawiarni. Na zewnątrz drobny rynek ze stoiskami sprzętu turystycznego, wieczorem ognisko.
W programie zawsze są filmy o himalaizmie, alpinizmie, wspinaczce klasycznej i sportowej, kajakarstwie górskim, BASE jumpingu — pełen przekrój sportów górskich. Plus reportaże dokumentalne o ludziach gór, autobiograficzne historie alpinistów, warsztaty wspinaczkowe w pobliskich skałkach i konkurs na górską książkę roku.
Najlepszy pokaz mojego festiwalu

Film o polskiej wyprawie zimowej w góry najwyższe. Reżyseria klasyczna, brak instagramowych ujęć, dużo materiału z bazy. Najmocniejszy moment — rozmowa wieczorem w namiocie, w której uczestnicy szczerze mówią, że nie wiedzą, czy w ogóle chcą wchodzić jutro. Ten typ szczerości w polskim filmie górskim jest nadal rzadki.
Po projekcji na scenę weszli wspinacze z ekipy. Pytania widowni były nieoczywiste – mniej o trudność drogi, więcej o decyzję, kiedy się wycofać. Najbardziej zapamiętałam odpowiedź o odwrocie kilkaset metrów pod szczytem: wierzchołek był w zasięgu, ale zejście po kilkunastu godzinach w rozrzedzonym powietrzu już nie. Oddaję sens tamtej rozmowy, bo nie zapisałam jej słowo w słowo.
Co zaskoczyło — film, który nie był górski
Drugi dzień: reportaż o pasterzach z rumuńskich Karpat, którzy nadal wypasają owce na połoninach od kwietnia do października. To nie jest film o sportach górskich, to film o ludziach, którzy zostali w górach, kiedy wszyscy inni zeszli.
Reżyserka spędziła z nimi pełny sezon, czyli sześć miesięcy w bacówce wysoko nad wsią. Film jest cichy, długi, bez narracji. Pasterz przygotowuje sól dla owiec. Pasterz doi owce o szóstej rano i w południe. Pasterz siedzi przy ogniu, pali fajkę, nie mówi nic. To są góry, jakich nie znajdzie się w nowoczesnych filmach przygodowych.
Spotkania autorskie
Dwa, na które poszłam:
- Spotkanie z himalaistą starszego pokolenia. Dwie godziny o stylu alpejskim i o tym, dlaczego w pewnym momencie przestaje się jeździć w góry najwyższe. Myśl, którą zabrałam ze sobą, w moim streszczeniu: w najwyższe góry idzie się po to, żeby z nich wrócić, a nie po to, żeby stanąć na szczycie za wszelką cenę.
- Spotkanie z zawodniczką po zakończonej karierze sportowej. O przejściu od wyczynu do chodzenia po górach dla siebie i o tym, jak wygląda trening, kiedy nikt już nie mierzy czasu. Mniej intensywne niż poprzednie, ale bardzo konkretne w części o cyklu treningowym i regeneracji.
Logistyka: bilety, nocleg, dojazd

- Bilety. Do wyboru karnet na całość albo bilety na pojedyncze pokazy. Sprzedaż karnetów rusza zwykle w lutym i im bliżej festiwalu, tym drożej – najtaniej wychodzi kupno z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Aktualny cennik organizatorzy publikują na festiwalgorski.pl.
- Noclegi. Lądek-Zdrój ma kilkadziesiąt pensjonatów i kwater oraz kilka większych hoteli. Festiwal nie wyprzedaje całego miasta, ale adresy w samym centrum schodzą kilka tygodni wcześniej. Ceny za dobę są bardzo różne — od stu kilkudziesięciu złotych w kwaterze do kilkuset w hotelu.
- Dojazd. Z Wrocławia 2 godziny autem albo 3,5 godziny pociągiem (przesiadka w Kamieńcu Ząbkowickim). Z Warszawy najwygodniej Pendolino do Wrocławia, dalej autem.
- Co spakować. Polar i kurtkę przeciwdeszczową — wieczory na początku września w Sudetach bywają zimne. Wygodne buty (miejsca festiwalowe są w kilku punktach centrum, dystanse do kilkuset metrów). Notatnik, bo większość filmów odwołuje się do tytułów i nazwisk, których nie spamiętasz.
Dla kogo
Festiwal Górski w Lądku jest dla osób, które same chodzą po górach, ale niekoniecznie wspinają się na ośmiotysięczniki. To nie jest impreza dla profesjonalnych alpinistów (ci są raczej na stoiskach). To jest impreza dla amatorów, dla których góry są poważnym hobby albo sposobem na życie.
Plus — to jest miejsce, w którym po jednej projekcji łatwo nawiązuje się rozmowy z obcymi. Wieczorne ognisko, piwo z lokalnego browaru, dyskusje, czy najtrudniejsza jest ściana Eigeru, czy K2, czy może po prostu Tatry zimą. Ten typ rozmowy wraca z festiwalu razem z tobą i trzyma cię w górach przez kolejne miesiące.
Kiedy odbywa się Festiwal Górski w Lądku-Zdroju?
Zwykle w pierwszy weekend września, przez cztery dni od czwartku do niedzieli. Edycja 2026, już trzydziesta pierwsza, wypada 3-6 września. Program i nazwiska gości organizatorzy ogłaszają stopniowo przez wiosnę i lato na stronie festiwalgorski.pl, a sprzedaż karnetów rusza zwykle w lutym. Im później kupujesz, tym drożej.
Czy do Lądka-Zdroju trzeba jechać autem?
Nie, ale autem najwygodniej. Pociąg Wrocław-Lądek wymaga przesiadki w Kamieńcu Ząbkowickim, łączny czas 3,5 godziny. Z Warszawy autem 5-6 godzin, pociągiem przez Wrocław 7-8. W samym Lądku wszystko obejdziesz pieszo – miejsca festiwalowe są w promieniu kilometra.
Czy można iść na festiwal bez wcześniejszej rezerwacji noclegu?
W tygodniu festiwalu noclegi są dostępne, ale obiekty w samym centrum rezerwują się kilka tygodni wcześniej. Mniejsze pensjonaty i kwatery często mają miejsca jeszcze tydzień przed. Booking.com i Airbnb pokazują w Lądku kilkadziesiąt obiektów. Jeśli przyjeżdżasz w piątek albo sobotę spontanicznie, zarezerwuj minimum 3 dni wcześniej.